Pożyczki internetowe

Pożyczki internetowe

Pożyczki internetowe, jak sama nazwa wskazuje, są to zobowiązania finansowe zaciągane całkowicie lub w jakiejś części przez internet.
Wystarczy, że wypełnisz wniosek na stronie internetowej aby otrzymać pieniądze. Przy tego typu pożyczkach nie musimy mieć dokumentów a po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku otrzymamy powiadomienie sms , telefoniczne lub mailowe o przyjęciu lub odmowie uzyskania pożyczki.
Na rynku istnieje wiele banków oraz instytucji oferujących nam takie rozwiązanie. Wiele osób korzysta z tego typu ofert kredytowych, ponieważ nie muszą wychodzić z domu. Najbardziej popularne ze względu na brak wymaganych dokumentów stały się tak zwane „chwilówki” oraz pożyczki w parabankach.
Czym się one różnią?
Chwilówki to pożyczki udostępniane na krótki czas z reguły do 60 dni, kuszące swoją ofertą o pierwszej darmowej pożyczce,, przy której RRSO stanowi 0%. Pożyczki chwilówki oferowane są dla wszystkich, po ukończeniu 18 roku życia i mających polskie obywatelstwo. Przykładowe koszty pożyczki to:
kwota – 2500zł
czas – 30 dni
koszt – 0zł
RRSO- 0%
Niemniej jednak małym druczkiem można doczytać w ofertach, iż
podawane wartości mają charakter orientacyjny, bo minimalne RRSO to 0% a maksymalne 1600004% w zależności od firmy pożyczkowej.
Co nam grozi za niespłacenie takiego zobowiązania?
Każda firma pożyczkowa ma wpisane w treści umowy metody egzekwowania długów, więc jeśli nie spełniamy warunków podpisanej umowy to uruchamiamy proces windykacyjny.Procedura w zależności od firmy różni się, jednak cel zawsze jest ten sam – wyegzekwowanie zwrócenia pełnej kwoty długu. Najpierw poprzez wysyłanie smsów, upomnień, wezwań do zapłaty a nawet wizyty windykatorów w miejscu zamieszkania. Oczywiście nasze dane zostają wprowadzone do rejestru Biura Informacji Gospodarczej tym samym sprawiając,że w późniejszym czasie mamy problem z wzięciem jakiegokolwiek kredytu nawet tego w parabankach.
Przykładowe firmy udzielające chwilówek:
Vivus, Via sms, polożyczka, kuki.pl i wiele innych
Teraz zajmiemy się parabankami, czyli instytucjami, które działają podobnie do banków jednak są to prywatne firmy działające na podstawie Kodeksu cywilnego.
Parabanki oferują różnego rodzaju pożyczki najczęściej do 48 miesięcy spłaty. Jakiś czas temu maksymalna kwota o jaką można się było ubiegać w parabanku to 3000 zł, teraz kwoty dochodzą do kilkunastu tysięcy złotych. Najbardziej popularna w internecie firma to Profi Credit oferująca pożyczki do 20000 tyś na 36 miesięcy z RRSO 89,93% co ciekawe wybierając formę pożyczki przez internet nie płacimy odsetek.
Aby wziąć pożyczkę zostawiamy dane , wypełniamy wniosek rozmawiamy z doradcą i po pozytywnej decyzji cieszymy się pieniążkami wypłacanymi wprost na nasze konto. Jednak musimy się liczyć z tym,że komplet dokumentów będzie nam potrzebny. Pamiętajmy o tym ,że za każdym razem gdy spłacimy pożyczkę oferowane będą nam większe kwoty oraz minimum formalności.
Pożyczki bankowe internetowe łatwiej otrzymać, jeśli posiadamy konto w danym banku, ponieważ na nasze konto wypłacana jest pensja, dlatego nie musimy brać zaświadczeń o dochodach ani nie jest potrzebny nasz dowód osobisty, natomiast gdy go nie posiadamy potrzebny nam będzie, wyciąg z konta ( zazwyczaj z trzech ostatnich miesięcy) oraz dokument tożsamości.. Banki udzielające kredytów bez wychodzenia z domu to np. Santander Consumer Bank, Eurobank oraz T – mobile, który oferuje do 200 000 zł bez konieczności wizyty w oddziale, możliwość realizacji formalności online bez BIKU z przelewem na konto i oprocentowaniem 16,52% w skali roku.
Wybierając pożyczki bez wychodzenia z domu musimy przede wszystkim zwrócić uwagę na regulamin udzielania pożyczki (czy na pewno zaciągamy pożyczkę) oraz na roczną stopę oprocentowania.
Z uwagi na wzrost licznych pożyczkodawców, pojawiło się wielu oszustów, oferujących pożyczki po wpłaceniu zaliczki gotówkowej.
Wielu ludzi, którzy nie są w stanie zaciągnąć kredytu w banku z powodu zadłużeń szuka właśnie takich rozwiązań dla niektórych to ostatnia deska ratunku. Nie zdają sobie sprawy z tego, że przez takie prywatne pożyczki mogą narobić sobie więcej problemów niż mają.
Niektóre z takich pożyczek oferują umowę cywilno – prawną + weksel i tu jest haczyk osoba, która nie będzie w stanie spłacić pożyczki a podpisała weksel, aby ją otrzymać może mieć do spłaty dowolną kwotę wpisaną przez pożyczkodawcę w weksel.
Następne to pożyczki pod zastaw nieruchomości, akceptują komornika , BIK, BIG oraz KRD najbardziej narażone są osoby starsze, które wciągnęły się w pętle chwilówek , aby się z niej wyplątać zastawiają dobytek życia, co czasem kończy się niestety na eksmisji, ponieważ często takim ludziom nie ma kto pomóc są starsi, schorowani, aby pozbyć się długów nie czytają dokładnie umowy kredytu lub umowa jest spisana w sposób niezrozumiały dla nich ale gdy nie mają nikogo, kto zapoznałby się z jej treścią tracą wszystko co do tej pory posiadali.
Dlatego apeluję do wszystkich czytajcie umowy nie tylko kredytowe ale też inne, nie podpisujcie nic, gdy nie jesteście pewni lub ,gdy np. doradcy finansowemu się spieszy. Każdy ma czas na zapoznanie się z treścią umowy więc korzystajmy z tego.

Podatek od kupna działki

Podatek od kupna działki

Bardzo wiele osób marzy o swoim własnym domu i nie ma się, co temu dziwić, ponieważ jest to lepsze rozwiązanie, niż mieszkanie w bloku. Kiedy już zdecydowaliśmy się na ten krok i wybraliśmy doskonałą dla siebie działkę, ostatnia rzecz spędza nam sen z powiek – podatek od nabycia działki. Dużo zależy od tego, kto sprzedaje nam działkę oraz od jego statusu prawnego. Na to, ile wyniesie podatek od kupna działki, oddziałuje także kwalifikacja gruntu. Należałoby więc sprawdzić jeszcze przed kupnem działki, ile wyniosą koszty dodatkowe.

Podatek od nabycia działki – od czego zależy?
Nabywając działkę, zwróćmy uwagę na obciążenia finansowe połączone z takim zakupem. Bardzo ważne jest, czy działkę kupimy od osoby fizycznej, od inwestora, lub od rolnika. W każdej takiej sytuacji możemy zostać obciążeni kolejnymi podatkami – bądź także zwolnieni z poniektórych, jak na przykład w wypadku zakupu działki od rolnika.

Od czego zależy obciążenie podatkowe zakupu działki budowlanej
Zakup gruntu to podstawowy krok do naszego domu. Obarczenie fiskalne takiej transakcji zależy od dwóch elementów:

1. tego, kto oferuje nieruchomość;
jaki jest charakter gruntu w dniu zakupu.
Istotne, kto sprzedaje nieruchomość

VAT zawiera pomiędzy innymi handel nieruchomościami. Określenie „handel” znaczy, iż sprzedający zawodowo (zarobkowo) zajmuje się obrotem działkami. Dotyczy to również sprzedaży gruntów przez podmioty gospodarcze wyprzedające majątek firmowy i gminy oraz inne jednostki administracji państwowej.

Przy zakupieniu nieruchomości od osoby prawnej, na przykład spółdzielni, dewelopera czy gminy, sprawa jest jasna – transakcje z pewnością podlegają VAT. W wypadku zakupu od osoby fizycznej klient nie jest w stanie sam określić, czy sprzedawca jest handlowcem, lub także wyprzedaje swój majątek. Długoletnie spory prawne dotyczące owej rzeczy doprowadziły do uzyskania jednolitego kierunku w orzecznictwie, z jakiego wynikało, że handlowiec to taka osoba, jaka skupuje działki w celu ich sprzedaży.

Jednakże kłopot z opodatkowaniem gruntów nie został zlikwidowany z uwagi na to, iż na rynku nieruchomości gruntowych niekiedy dochodzi do tak nazywanej szybkiej sprzedaży. Przedsiębiorcy na ogół „trzymają” grunty blisko pięciu (czy więcej) lat, nim zdecydują się je sprzedać. Znane jest przede wszystkim to, iż kupuje się niedrogie grunty rolne oraz transformuje je w budowlane, w międzyczasie wynajmując je rolnikom. Sprzedaż gruntu po dziesięciu latach od zakupu ciężko przyjąć za handel, jednakże organy skarbowe, badając sektor nieruchomości, uznawały to za charakterystyczny czas „zwrotu inwestycji”.

Sprzedaż gruntów przez rolników
Zbliżone spory dotyczyły sprzedaży gruntów przez rolników, jacy zaprzestali stosować je rolniczo. Wątpliwości budziły przede wszystkim takie sytuacje, kiedy zmiana klasyfikacji gruntu na budowlany była wykonywana na wniosek rolnika.

Jaki podatek od nabycia działki zapłacimy?
Załóżmy, iż działkę nabywa przeciętny Kowalski w celu postawienia na nim własnego domu jednorodzinnego. Przy kupnie gruntu od osoby fizycznej zapłaci on tylko PCC, przy nabyciu od inwestora będącego podatnikiem VAT czynnym, opłaci podatek VAT (23%), ponieważ tereny pod budownictwo mieszkaniowe nie korzystają ze zwolnienia z VAT, nabywając od rolnika nie będącego płatnikiem VAT, kupujący może otrzymać zwolnienie z PCC przy zachowaniu określonych wymogów.

Kwalifikacja gruntu
Podatek od nabycia działki zależy także od kwalifikacji gruntu zgodnie z przepisami Ustawy o VAT. W sytuacji odrębnej, kiedy działka kupowana jest np. jako inwestycja, i w dniu zakupu działka nie jest przekazana pod budownictwo mieszkaniowe zgodnie z aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego czy warunkami zabudowy, wtedy kupujący nie poniesie kolejnego obciążenia w formie 23% podatku VAT, chociażby gdy zakupi taki grunt od inwestora, ponieważ takie tereny są zwolnione z podatku VAT.

Zabezpieczmy się
Ciężkim kłopotem jest sprzedawanie działek przez osoby fizyczne. W świetle obowiązujących przepisów prawa, i również licznych wykładni skarbowych, sprzedaż nieruchomości może zostać uznana przez organy podatkowe za działalność gospodarczą, i wówczas pojawia się kłopot nienaliczonego przez sprzedającego podatku VAT, jaki finalnie obciąża klienta w czasie sprzedaży. Należałoby zabezpieczyć własne interesy oraz zawrzeć w akcie notarialnym zbycia nieruchomości oświadczenia zbywcy że nie jest on podatnikiem VAT czynnym.

Należałoby zawsze zbadać sytuację sprzedawcy przed podjęciem decyzji o zakupie. Może się bowiem wykazać, iż zaskoczą nas kolejne obciążenia podatkowe. Sprawdźmy kwalifikację gruntu i kto sprzedaje nam działkę (czy jest to rolnik czy inwestor).

Jak zminimalizować wydatki przy zakupie działki?
Im mniejsza cena działki, tym mniejszy koszt jej zakupu. Wygospodarować można nabywając prosto od właściciela, więc unikając opłaty dla agencji nieruchomości. Można także odnaleźć notariusza z konkurencyjnymi cenami, gdyż te ponad, to maksymalne kwoty wskazane w ustawie. Prawo mówi, iż te ceny nie mogą być większe, lecz my możemy poszukać notariusza, u jakiego byłyby bardziej korzystne.

Doradcy finansowi

Doradcy finansowi

Gospodarowanie posiadaną gotówką jest skomplikowaną sprawą. Wiadomo, na pierwszy rzut oka wcale się tak nie wydaje, ale jeśli ma się konkretną sumę pieniędzy i ani grosza więcej, to trzeba dokładnie wiedzieć, jak rozporządzać posiadanymi środkami. Nie uczą tego w szkole, a szkoda, bo mogłoby to wiele ułatwić osobom, które nie widzą, jak rozporządzać środkami, jakie posiadają. Oszczędzanie jest niezwykle trudną sztuką, a jej tajniki bardzo często są dla większości osób niezadanym gruntem i nie wiedzą, jak się po nim poruszać. Bez względu na to, czy ma się mało, czy dużo pieniędzy, trzeba wiedzieć, jak nimi rozporządzać. Osoby, które mają sporo pieniędzy, mają mniejszy stres w tym zakresie, bo nawet jeśli jakaś inwestycja się nie powiedzie, to są oni zabezpieczeni na taką ewentualność. Z kolei ci, którzy nie mają zbyt wiele wolnych środków, są w gorszej sytuacji i muszą się dwa razy zastanowić, zanim podejmą decyzję o jakimkolwiek wydatku. Jeśli ma się zamiar zaciągnąć kredyt w banku, a nie wie się, z jakiej oferty skorzystać, a także jak ta decyzja odbije się na obecnej sytuacji finansowej, to najlepszym rozwiązaniem wydaje się skorzystanie z porad osób, które na co dzień zajmują się szeroko pojętymi finansami.

Osoby takie, to doradcy finansowi, którzy jak mało kto, orientują się w obecnej sytuacji rynkowej i są w stanie przewidzieć pewne ruchy i działania. Na co dzień zajmują się oni kwestiami finansowymi i jeśli są doświadczeni w swoim zawodzie, to potrafią skutecznie doradzić swojemu potencjalnemu klientowi. Dlatego właśnie ich praca jest nieoceniona i jeśli tylko ma się wątpliwość, jak powinno się gospodarować posiadanymi środkami, to warto wrócić się do nich o pomoc. Podobnie, gdy ma się problemy finansowe, to także należy się do nich zwrócić, bo pomogą oni ułożyć plan działania i wyjść na prostą. Żeby skorzystać z ich usług, trzeba najpierw znaleźć zaufanego doradcę, a co najważniejsze trzeba być wobec niego szczerym. Jeśli ma pomóc w rozwiązaniu problemów natury finansowej, to konieczne jest pokazanie mu rachunków, jakie ma się co miesiąc, a także przedstawienie wszelkich zysków, a także strat, jakie ma się w danym miesiącu. Wówczas ma on szansę, żeby dokładnie wszystko przeanalizować. Po poznaniu sytuacji finansowej klienta ma on szansę dobrać rozwiązanie, które okaże się najbardziej odpowiednie w danej sytuacji. Można powiedzieć, że znajduje on rozwiązania, na które niewiele osób wpada samodzielnie. Z jego pomocą można w niedługim czasie pożegnać się z problemami finansowymi, a o to właśnie chodzi.

Każda osoba, która zarówno nie ma problemów finansowych, jak i taka, która się z nimi musi mierzyć na co dzień, powinna rozważyć skorzystanie z pomocy i wiedzy, jaką dysponuje doradca. Jest to bowiem człowiek, który odznacza się bogatym doświadczeniem w tym zakresie. Jeśli ma się zamiar wziąć kredyt hipoteczny, to także warto skorzystać z opcji, jaką jest zatrudnienie doradcy. Przedstawi on wówczas wiele ofert z różnych instytucji i powie, jakie są plusy i minusy każdej z nich. W ten sposób nie trzeba samodzielnie chodzić po różnych instytucjach i tracić nerwów, których można w łatwy sposób uniknąć. Wiadomo, jest to osoba, która pobiera prowizję za wykonaną pracę, ale jedynie w momencie, w którym dojdzie do sfinalizowania transakcji. W przeciwnym razie nie pobiera on żadnego wynagrodzenia, co wydaje się uczciwym układem i dlatego warto skorzystać z takiej możliwości. Doradca ma kontakty w instytucjach finansowych, dlatego łatwiej mu rozmawiać na dane tematy, bo ma o nich pojęcie. Wie, do kogo się zwrócić z danym zagadnieniem, bo codziennie musi załatwiać sprawy dla swoich licznych klientów. Jeśli nie ma się pojęcia, jak załatwia się daną sprawę, to można zdać się na niego i jego rozległą wiedzę w tej dziedzinie. Na pewno będzie się zadowolonym z efektów, jakie się uzyska, a także z szeroko pojętej współpracy z taką osobą.

Zarówno osoby, które pragną uzyskać kredyt na dowolny cel, jak i takie, które są zainteresowane wyjściem z problemów finansowych, będą zadowolone usług, jakie świadczy profesjonalny doradca. W sieci mnóstwo jest ofert osób, które pracują w tym zawodzie. Przed podjęciem współpracy, a także przed zleceniem reprezentacji, należy dowiedzieć się, jakie doświadczenie ma dana osoba, a także, w jakich dziedzinach jest najlepsza. Wiadomo, nie ma człowieka, który znałby się kompletnie na wszystkim, więc taką wiedzę należy uzyskać, jeśli marzy się o wyjściu z długów, a także, jeśli chce się wziąć kredyt w konkretnej instytucji finansowej. Warto wiedzieć, że doradca to osoba, którą obowiązuje tajemnica zawodowa. Nie należy więc obawiać się tego, że powierzone mu sprawy pozostaną ujawnione w jakikolwiek sposób. To dobra wiadomość dla osób, którym szczególnie zależy na dyskrecji. Można powiedzieć, że jest to człowiek, który zna się na osobistych finansach bardziej, niż sama osoba zainteresowana. Dokonuje on skrupulatnych obliczeń i na ich podstawie dobiera odpowiednie działania, które prowadzą do sukcesu.

Studia lotnicze – dla kogo?

Studia lotnicze - dla kogo?

Zawsze fascynowały Cię lotniska i startujące samoloty? Chciałeś zapanować nad wielką maszyną i unieść się w powietrze? Marzyłeś o tym, żeby zostać zawodowym pilotem? Nic prostszego, możesz zadecydować o swojej ścieżce kariery, spełnić najskrytsze marzenia i zostać zawodowym pilotem. Wystarczy, że wybierzesz się na renomowane studia lotnicze, oferowane przez elitarne jednostki wyszkalające nowych adeptów latania. Warto dodać, że jest to dość nowy kierunek studiów, który w Polsce powstał dopiero w 2005 roku. Bardzo prężnie się on jednak rozwija i w tym momencie możemy rozpocząć studia lotnicze na Politechnikach, między innymi w Dęblinie, Rzeszowie, Warszawie, Gdyni, czy Olsztynie. Należy jednak pamiętać, że studia lotnicze to studia licencjackie.
Aby zostać zawodowym pilotem, na początku należy wyrobić licencję PPL, czyli licencję pilota samolotu turystycznego. Aby ją otrzymać, musimy przejść przez ponad sto godzin kursu teoretycznego i okołu czterdziestu godzin lotów treningowych. Koszt takiej licencji jest bardzo drogi i może sięgać nawet trzydziestu tysięcy złotych. Aby zdobyć licencję pilota zawodowego (CPL) trzeba przejść przez kolejne szkolenie i wylatanie co najmniej stu pięćdziesięciu godzin. Niestety, końcowa cena szkolenia wydaje się być zaporowa i może wynieść do dwustu tysięcy złotych.
Jest jednak alternatywa – studia lotnicze. Lotnictwo jest dziedziną nauk technicznych, zajmujących się konstruowaniem i zastosowaniem maszyn latających. Należy jednak pamiętać, że szkolenie lotnicze jest trudne i wieloetapowe, większość rekrutów odpada na początku i tylko nieliczni, najbardziej zdeterminowani kończą studia lotnicze i mogą cieszyć się dobrymi zarobkami w przyszłości. Studia takie nie przeświadczają jednak o tym, że zostaniemy pilotem, są również inne prace, które dotyczą lotnictwa. Możemy zostać pracownikiem w zakładach produkcyjnych i remontowych przemysłu lotniczego, pracownikiem w służbach naziemnych eksploatujących sprzęt lotniczy, albo pracownikiem w lotnictwie cywilnym. Kandydat na takie studia powinien zdać maturę rozszerzoną z matematyki, fizyki, astronomii i języka angielskiego.
Podczas studiów, studenci poszerzają swoją wiedzę w zakresie budowy i obsługi maszyn, wyposażenia pokładowego, budowy i działania silników lotniczych, a także grafiką inżynierską. Poszerza się także wiedzę z nauk społecznych, a szczególnie tę o obronności i bezpieczeństwu państwa. Od absolwentów wymagana jest także perfekcyjna znajomość języka angielskiego, więc na zdobywanie szlifów lingwistycznych postawiony jest mocny nacisk. Od studentów wymagana jest również kreatywność, decyzyjność i umiejętność szybkiego rozwiązywania problemów, które występują w środowisku lotniczym. Muszą także wykazywać się umiejętność dopasowania się do otoczenia, pracy w grupie oraz komunikatywności. Na pewnym etapie studiów mogą także wybrać jedną ze specjalności i skupić się na umiejętnościach z tej dziedziny – automatyki, pilotażu, awioniki, napędów lotniczych, statków powietrznych, lub zarządzaniu obsługą naziemną.
Ciężka praca i ogrom nauki włożony w ukończenie lotnictwa zostaje wynagrodzony wysoką pensją. Średnie wynagrodzenie w Przedsiębiorstwie Państwowym „Porty Lotnicze”, z dodatkami o charakterze stałym wynosi 9,2 tysiąca złotych miesięcznie, co stanowi wielokrotność średniej krajowej. Piloci oraz kontrolerzy ruchu mogą liczyć na dużo większe zarobki. Bardzo łatwo można także znaleźć pracę w innych branżach, takich jak motoryzacja, lub nawet astronautyka. Co więcej, studia lotnicze są uważane za bardzo ciężkie, nawet elitarne, a ich absolwenci mogą cieszyć się dużym uznaniem w społeczeństwie. Nie powinno to dziwić – praca ta jest niezwykle stresująca i odpowiedzialna, absolwenci lotnictwa bardzo często mają na swoich barkach bezpieczeństwo setek, jak nie tysięcy osób, które zawierzają ich nienagannym kompetencjom.
Jeśli jednak uważamy się za humanistów, a uczenie się matematyki nigdy nie było naszym konikiem, możemy też wybrać się na podyplomowe studia z prawa lotniczego. Oferta ta skierowana jest do prawników, członków personelu lotniczego, pracowników linii lotniczych i lotnisk, czy pracowników firm ubezpieczeniowych.Są to studia niestacjonarne, a zjazdy odbywają się co drugi weekend. Po ukończeniu tych rocznych studiów posiadamy kompleksową wiedzę z prawa lotniczego, która w wielu przypadkach jest bardzo rozchwytywana i również dobrze płatna.
Niezależnie od naszych talentów, czy marzeń, musimy bardzo poważnie zastanowić się przed decyzją o pójściu na studia lotnicze. Nie zawsze pasja do matematyki i konstruowania sprawdzi się w nauce rzeczy przygotowanych przez wykładowców. Musimy przygotować się do ciężkiej pracy, długich godzin nauki teoretycznej oraz praktycznej i nieustającego poczucia stresu. Jest to jeden z najbardziej wymagających studiów w Polsce, porównywalny do medycyny, czy prawa. Wynagrodzi nam to jednak w przyszłości stabilność finansowa oraz łatwość w znalezieniu pracy, gdyż tak wykwalifikowanych specjalistów jest w naszym kraju mało.

Kredyt gotówkowy

Kredyt gotówkowy

Zastanawiasz się nad tym, jaki kredyt gotówkowy jest najlepszy? Nie ma co ukrywać, że mówienie na temat najlepszego kredytu gotówkowego może być bardzo złudne. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy mowa o najlepszym kredycie gotówkowym? Mowa o nim wtedy, gdy dana propozycja najbardziej odpowiada. Od czego zależy, czy dany kredyt nam pasuje? Odpowiedź na to pytanie nie powinna być trudna. Najzwyczajniej w świecie kluczowe znaczenie mają możliwości finansowe. Można powiedzieć, że jest to coś oczywistego. Możliwości finansowe mają wpływ na starania o kredyt. Jaki z tego wszystkiego powinno się wyciągnąć wniosek? Wniosek powinien być taki, że mówienie o najlepszym kredycie gotówkowym nie oznacza mówienia o jednej propozycji. Najlepszy kredyt gotówkowy za każdym razem może być inny.
Dobrze od razu dodać, że decydowanie się na kredyt powinno być powiązane z odpowiedzialnością. Co należy rozumieć przez odpowiedzialność? Odpowiedź to oczywiście brak problemów ze spłatą. Warto od razu zadać pytanie, czy jest sposób, który pozwoli na 100% uniknąć kłopotów ze spłatą? Udzielenie odpowiedzi na to pytanie z całą pewnością do najłatwiejszych nie należy. Co za tym idzie, zdania zapewne są podzielone. Niemniej można powiedzieć, że ryzyko zawsze jest i trzeba dążyć do tego, aby ryzyko było jak najmniejsze.

Przejdźmy teraz do odpowiedzialności ze strony kredytodawców. Być może to mylne wrażenie, ale wydaje się, że jest to temat niejednokrotnie pomijany. Bez względu na to, czy tak rzeczywiście jest, przejdźmy do tego, co jest najistotniejsze (a najistotniejsze w każdej sytuacji są po prostu fakty i nie ma co z tym polemizować). Tak więc fakty są takie, że kredytodawcy nie przyznają kredytów wszystkim zainteresowanym. Można powiedzieć, że w przypadku każdej działalności nieodzowne jest spełnienie pewnych warunków. To po prostu coś, czego nie sposób pominąć. Zadajesz sobie pytanie, z czym związane są te warunki? Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Najkrócej mówiąc, chodzi o problemy ze spłatą. Spełnienie ustalonych warunków ma sprawić, że szansa na problemy ze spłatą będzie niewielka.

Skupmy się może teraz na oszczędności czasu. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że oszczędność czasu jest czymś, na czym zależy wielu osobom. Można powiedzieć, że nawet nie ma się nad czym zastanawiać. Co więcej, fakt ten niejednokrotnie ma przełożenie na bardzo złe podejście. Mówiąc wprost — nie może być tak, że oszczędność czasu ma miejsce za wszelką cenę. Oszczędność czasu powinna być przemyślana, w przeciwnym razie oszczędność przyniesie więcej szkody niż pożytku. Jeżeli chodzi o przykład przemyślanej oszczędności czasu, wydaje się, że nie pozostaje nic innego, jak powiedzieć o porównywarce. Z pewnością nie brakuje osób, które nie wiedzą, że jest coś takiego jak porównywarka kredytów (swoją drogą porównywarka pożyczek też jest). Ponadto być może nie brakuje przeciwników porównywarki. Niemniej nie oznacza to tego, że porównywarka jest złym rozwiązaniem. Być może są porównywarki, które najlepiej omijać, ale ogólnie rzecz biorąc porównywarka to bardzo dobry pomysł. Dzięki dobrej porównywarce żadna interesująca propozycja nie zostanie pominięta.

Dobrze jeszcze odnieść się do tego, co sądzą inni. W tekście była mowa o tym, że najważniejsze są możliwości finansowe. Wobec tego może nasunąć się pytanie, skoro możliwości finansowe są najważniejsze, to nie należy zwracać uwagi na opinie? Rzeczywistość przedstawia się tak, że zwracanie uwagi na opinie to jest dobry pomysł. Trzeba tylko pamiętać o tym, że należy ostrożnie wyciągać wnioski. Opinie mogą być różne i co najważniejsze, ludzie mogą kłamać.

O czym jeszcze warto powiedzieć? Dobrze może po raz kolejny zastanowić się nad tym, czy kredyt gotówkowy jest nieodzowny. Można powiedzieć, że jest to takie nawiązanie do oszczędności czasu. Nie można wykluczyć, że pośpiech miał przełożenie na nieprawidłową ocenę sytuacji. Warto jeszcze przypomnieć, że kredyt to zawsze jest jakieś ryzyko, nie można mieć 100% pewności, że nie pojawią się problemy ze spłatą.

Wypada jeszcze nawiązać do reklam. W końcu rzeczywistość przedstawia się tak, że naprawdę trudno nie zetknąć się z reklamami. Co można powiedzieć o reklamach? Trzeba chyba powiedzieć, że reklamy mają na celu zakłamanie rzeczywistości. Nie chodzi jednak o kłamstwo, które jest łamaniem prawda, można powiedzieć, że mowa o wykorzystaniu ludzkiej nieuwagi. Co do szczegółów, podczas reklam pewne informacje są (czy też mogą być) wielkimi literami i też pewne informacje są niewielkimi literami. Nie trzeba chyba dodawać, że ludzie nie czytają tego, co jest niewielkimi literami.

W ten sposób najważniejsze informacje znalazły się w tekście. Co w związku z tym? Sytuacja przedstawia się tak, że zostają już tylko i wyłącznie dwa kroki do podjęcia decyzji, która będzie odpowiednia. Naturalnie krok numer 1 to oczywiście podsumowanie tego wszystkiego, co zostało powiedziane. Kiedy już dojdzie do podsumowania czas na krok numer 2, czyli zastosowanie teorii w praktyce.

Jak to jest z tymi urlopami?

Jak to jest z tymi urlopami?

Urlop to przywilej, który przysługuje wszystkim pracownikom, którzy są zatrudnieni przez swoją firmę na podstawie umowy o pracę. Inne formy zatrudnienia, jak umowa zlecenie oraz umowa o dzieło nie mają takich przywilejów. Jeśli więc jesteśmy na takiej umowie, która nie gwarantuje nam urlopu wypoczynkowego to każdy dzień wolny, który weźmiemy jest dniem bezpłatnym. Warto przemyśleć wtedy czy nie lepiej poszukać pracy, w której dostaniemy umowę o pracę i będziemy mogli w ciągu roku korzystać z wypoczynku płatnego. Możemy też spróbować wynegocjować z naszym szefem, żeby jednak zapłacił nam za czas wolny. Jeśli jest z nas zadowolony to może się zgodzić, jest to jednak tylko jego dobra wola, ponieważ przepisy nie nakazują mu tego robić. Wyliczenie urlopu wypoczynkowego jest bardzo proste, można powiedzieć, że wręcz banalne. Zależy w głównej mierze od naszego stażu pracy. I uwaga, do stażu pracy liczy się okres naszej edukacji, czyż to nie jest piękne? Skończenie studiów gwarantuje nam osiem lat stażu, a skończenie szkoły średniej aż sześć. Zawodówka oraz technikum to pięć lat, a szkoła podstawowa to tylko 3 lata. Więc jeśli mamy skończoną tylko szkołę podstawową i zaczynamy swoją pierwszą pracę to przez siedem kolejnych lat przysługuje nam tylko dwadzieścia dni wolnego płatnego. Po siedmiu latach zyskujemy przywilej kolejnych dodatkowych sześciu dniach odpoczynku od pracy, za które zapłaci nam pracodawca. Kończąc studia i zaczynając pracę przez dwa lata mamy dwadzieścia dni urlopu, a po tym czasie przechodzimy już na pełnowartościowy wymiar urlopowy. Stajemy się pracownikami, którym przysługuje dwadzieścia sześć dni wolnego. Warto więc swoją edukację kontynuować. Niektórzy mają jeszcze dodatkowe dni wolnego wynikające z ich sytuacji rodzinnej. Na przykład rodzice, którzy mają dziecko w wieku do czternastu lat mają dodatkowe dwa dni wolnego w ciągu każdego roku. Nie muszą wyjaśniać powodu brania wolnego od pracy tylko go biorą. Dziecko nie musi być chore. Zazwyczaj rodzice korzystają z tego przywileju, kiedy dziecko ma przerwę w szkole. Międzyświąteczna przerwa w edukacji może zdezorganizować życie rodziców, zwłaszcza, kiedy pociecha jest mała, a dziadkowie nie mogą się nim zająć. Innym urlopem, który możemy zabrać jest urlop okolicznościowy, pracodawcy wychodzą naprzeciw młodym ludziom, którzy planują zawrzeć związek małżeński. Ślub daje młodym ludziom dwa dni wolnego, które mogą wykorzystać zarówno na przygotowania przed ślubem, jak i na dochodzenie do siebie po uroczystości. Jest to dowolność, możemy nawet zdecydować się na wybranie dwóch dni wolnego, aby przedłużyć naszą podróż poślubną. Jeśli jesteśmy rodzicami dzieci, które wstępują w związek małżeński to też mamy urlop okolicznościowy. Niestety, możemy nie przyjść do pracy tylko przez jeden dzień. Urlop okolicznościowy musi być zgłoszony do pracodawcy albo do kadr, koniecznie przedstawiamy też dokument, który potwierdza zawarcie związku małżeńskiego albo akt zgonu bliskiej nam osoby. To prawda, jeśli umrze ktoś bliski, z kim jesteśmy spokrewnieni, spowinowaceni to też mamy zapewniony przez kodeks pracy urlop. Im bliższa relacja tym więcej mamy dni wolnego. Jeśli pochowamy rodziców, małżonka albo dzieci to mamy dwa dni wolnego, jeśli zaś teściów, dziadków albo rodzeństwo to mamy jeden dzień urlopu okolicznościowego. Z puli naszego urlopu wypoczynkowego może wybrać cztery dni w ciągu roku urlopu na żądanie. Urlop ten pobierany jest z naszej puli urlopu wypoczynkowego, ale nie musimy go wcześniej planować. Możemy w tym samym dniu zgłosić pracodawcy, że nie przyjdziemy do pracy. Nie musimy podawać żadnych powodów, możemy po prostu zgłosić ten fakt i zostać w domu. Jest to bardzo przydatne, kiedy mamy do załatwienia jakąś ważną rzecz urzędową, albo przytrafiło nam się coś niespodziewanego. Na przykład w drodze do pracy zepsuło się nam auto i musimy bardzo szybko je naprawić. Nie możemy dotrzeć do pracy, tylko czekamy na lawetę i udajemy się do warsztatu mechanicznego. Innym przypadkiem, kiedy bierzemy urlop na żądanie to złe samopoczucie się po imprezie albo po wypadzie na siłownię, kiedy to na drugi dzień nie możemy ruszyć się z łóżka. Są różne powody, dla których wybieramy to wolne. Czasami po prostu nie chce nam się wstać z łóżka i postanawiamy dłużej poleżeć sobie, wykonujemy szybki telefon do szefa albo do kadr i oznajmiamy, że nas nie będzie. Pracodawca nie może nam grozić ani nas upominać, bo gwarantuje nam to kodeks pracy. Jeśli pracodawca nie będzie go przestrzegał to grozić może mu kara grzywny. Pamiętać musimy, że resztę urlopu planujemy już normalnie, czyli zgodnie z planem urlopowym lub grafikiem, który obowiązuje w firmie i w naszym dziale. Pracodawca musi nam zapewnić czternaście dni wolnych od pracy. Zazwyczaj wybieramy ten długi okres wolnego, kiedy jest lato i chcemy wypocząć, gdzieś nad morzem albo w górach. Ciągły urlop nie może zostać przerwany. Nie możemy w tym czasie przebywać w pracy, pracować w domu ani też odbierać telefony od przełożonych.

Kredyty prywatne – co to takiego i czy warto je brać?

Kredyty prywatne - co to takiego i czy warto je brać?

Mało kto z nas potrafi dobrze zarządzać swoimi finansami. Niby próbujemy to robić, ale jednak zawsze coś potrafi nas skłonić do poniesienia kolejnych wydatków. Gdy tylko zauważamy w sklepie nowy modny ciuch, od razu wyobrażamy sobie, jak wspaniale leżałby on na naszym ciele, i nie możemy powstrzymać się przed tym, by nie udać się z nim prosto do kasy. Później oczywiście tego żałujemy, bo gdy przychodzi co do czego i stajemy przed swoim domowym lustrem (gorzej oświetlonym i nie aż tak wyszczuplającym), przeraża nas nasze własne odbicie i mamy zamiar wyrzucić ubranie do kosza, ale już zdążyliśmy oderwać od niego metkę… Nie tylko na ciuchy wydajemy zresztą swoje pieniądze. Jeżeli mamy małe dzieci, to właśnie one najprawdopodobniej pochłaniają największą część naszego budżetu – niemalże co miesiąc domagają się zupełnie nowych zabawek, a ubranka też musimy im regularnie kupować, skoro tak szybko z nich wyrastają. Nagle przychodzi jednak okres wiosny. Kompletnie spłukani i z debetem na koncie marzymy o tym, by choć na chwilę gdzieś wyjechać. By udać się w góry na te trzy krótkie dni lub pozwolić sobie nawet na tygodniową wycieczkę za granicą – zrelaksować się na rozgrzanym piasku, czytać książki i popijać kolorowe drinki. Po raz kolejny do realizacji swoich marzeń potrzebujemy jednak pieniędzy. Niestety niemałych. Skąd zatem możemy je wziąć? Niby kredyty prywatne zagwarantowałyby nam taki nagły zastrzyk gotówki, ale czy są one dla nas dobrym wyjściem z sytuacji? Czy powinniśmy zapożyczać się u osób prywatnych, czy jednak lepiej robić to w normalnie działających bankach lub coraz popularniejszych instytucjach pozabankowych? To wszystko zależy. Od wielu czynników.

Pożyczki prywatne nie są aż tak rozpowszechnione – a przynajmniej nie w naszym kraju. Za granicą ludzie korzystają z nich bez przerwy i chwalą je sobie dużo bardziej od standardowych kredytów bankowych, jednak zanim zaczniemy postępować tak jak oni, zapoznajmy się ze szczegółami tego rozwiązania. Każda rzecz i usługa ma przecież dwie strony medalu. Nie możemy więc zakładać, że pożyczki prywatne będą dla nas dobre i to tylko dlatego, że inni tak pozytywnie się na ich temat wypowiadają i tak bardzo zachwalają je na forach i stronach internetowych. Dzięki odkryciu ogólnej definicji i szczegółowej charakterystyki pożyczek prywatnych, dowiemy się, co tak naprawdę mamy do dyspozycji i z czego rzeczywiście chcemy teraz skorzystać. Jak więc możemy sobie to wszystko mniej więcej wytłumaczyć? Otóż kredytem prywatnym nazywamy taką pożyczkę, której udzielają nam osoby prywatne – członkowie rodziny, przyjaciele, znajomi z pracy albo zupełnie obce osoby. Kredyty prywatne nigdy nie znajdą się w ofertach banków czy instytucji pozabankowych, bo sam ich jasno określony charakter na to nie pozwala. Najczęściej takich pożyczek udzielą nam więc niezależnie działający biznesmeni, którzy w taki sposób będą chcieli sami zarobić. Dla nich jest to sposób na zarobek – dla nas możliwość zyskania dodatkowych pieniędzy. A kto wyjdzie na tym wszystkim korzystniej?

Skoro potrzebujemy na gwałt jakiejś większej sumki na wakacyjny wyjazd lub majówkową wycieczkę, zapewne zastanawialiśmy się już nawet nad tym, by sięgnąć po normalny kredyt w banku. Odwiedziliśmy siedzibę firmy, w której mamy utworzone konto, ale niemalże od wejścia spotkaliśmy się z odmową, wynikającą z naszej kiepskiej sytuacji finansowej i jej skutkiem – brakiem zdolności kredytowej. Poczytaliśmy jednak co nieco o tych wszystkich kredytach, dowiadując się, że nawet instytucje pozabankowe są w stanie nam ich udzielić. Czy jednak lepiej dla nas będzie nawiązać współpracę z jedną z takich firm, czy jednak wykorzystać usługi niezależnych przedsiębiorców? To zależy, w jaki sposób chcielibyśmy załatwić związane z tym wszystkim formalności. Jeżeli bowiem zdecydujemy się na wzięcie pożyczki pozabankowej, wszystkie sprawy załatwimy przez Internet – w przeciągu maksymalnie pięciu minut. W przypadku nawiązania współpracy z niezależnym inwestorem niezbędne okaże się spotkanie w cztery oczy. Będziemy bowiem musieli podpisać swoją umowę i to tuż przy naszym inwestorze, aby następnie on zrobił to samo. Jeśli zależy nam na czasie – wybierajmy kredyty pozabankowe. Jeżeli natomiast wolimy zadbać o swoje bezpieczeństwo – sięgajmy po kredyty prywatne. Wybór należy do nas. Nikt nie podejmie za nas tej decyzji, bo tylko my wiemy, która byłaby słuszna.

Zamiast jednak szukać tych całych niezależnych inwestorów w Internecie i martwić się o to, że na pewno nas oni oszukają, wyciągną z nas ostatnie pieniądze, a my nawet się nie zorientujemy, że robią nas w balona, postarajmy się pożyczyć pieniądze od dobrze nam znanej osoby. Nieraz wydaje się nam, że wszyscy z naszego otoczenia muszą zarabiać bardzo kiepsko (podobnie jak my sami), podczas gdy w rzeczywistości na pewno znaleźlibyśmy wśród swoich znajomych przynajmniej trzy takie osoby, które chętnie inwestują w nowe rzeczy – bo mogą. Zapytajmy je po prostu o taką pożyczkę prywatną. Być może ktoś z naszych znajomych zechce nam jej udzielić.

Życie w samolocie

Życie w samolocie

Jako wielki fan lotnictwa, zawsze mocno podziwiałem wszelkie tego typu pokazy. Uwielbiałem patrzeć, jak samoloty się rozpędzają i robią w powietrzu różne dziwne figury. Pierwszy raz na pokazy lotnicze zostałem zabrany przez rodziców, gdy miałem około 8 lat. Był to już wiek, od którego pamięta się wspomnienia nawet w dorosłym życiu. Tym bardziej, jeśli te były bardzo emocjonujące i zapadły małemu dziecku w pamięci. Mimo, że od tamtego momentu minęło ponad 20 lat, to wciąż pamiętam pokazy samolotów MIG-29, z którymi później spotkałem się jeszcze kilka razy w dorosłym życiu. Jednakże wtedy zrobiły na mnie piorunujące wrażenie.

Dla niewtajemniczonych chciałbym zaznaczyć, że samoloty te osiągają ogromne prędkości i że są bardzo zwrotne. Spalają też mnóstwo paliwa i wylot takiego samolotu w powietrze, to koszt kilku tysięcy złotych za kilkuminutowy pokaz. Zwraca się to jednak organizatorom bardzo szybko, gdyż bilety na takie pokazy kosztują z reguły około kilkudziesięciu złotych. Na Air Show w Radomiu, bo o tym wydarzeniu piszę od początku, przyjeżdżało z reguły kilkaset tysięcy osób. Proszę sobie więc policzyć ile pieniędzy musiało trafić do kasy organizatora, jeśli doliczymy do biletów także pieniądze z budek z jedzeniem i płatnych toalet, które wiele lat temu były czymś normalnym.

Wiecie już więc, że jako mały dzieciak zainteresowałem się samolotami i odgłosem włączającego silniki odrzutowe myśliwca. Zostało to ze mną na całe życie i wchodząc w dorosłość, oraz badając ten temat z bliska, postanowiłem kontynuować tą pasję. Każdy z Was wie bowiem na pewno, jakim uczuciem jest moment, w którym złapiecie na coś bakcyla. Jest to cudowne uczucie, które przez całe życie sprawia, że gdy myślimy o tej rzeczy, to mamy na skórze ciarki. To się nazywa prawdziwą miłością i pasją do czegoś, w czym zakochaliśmy się za młodu. Właśnie dlatego postanowiłem mając 20 lat udać się do wojska o takim profilu. Przemyślałem sobie to wszystko dosadnie i mając możliwość wybrania jednostki wojskowej, poszedłem do tej, która kusiła mnie jeszcze przed powołaniem do wojska.

Chodzi o jednostkę 23 bazy lotniczej w Mińsku Mazowieckim, w której to miałem przyjemność służyć przez prawie rok. Spełniłem swoje marzenie, gdyż w tej bazie stacjonowały samoloty bojowe, jakie pierwsze raz zobaczyłem w opisanym wyżej wstępie, kiedy to miałem 8 lat. Po prawie 12 latach zobaczyłem te myśliwce na nowo i miałem okazję z nimi obcować całe długie miesiące. Miałem bowiem za zadanie stać na wartach i pilnować mienia jednostki wojskowej. Najczęściej chciałem dostawać posterunek, który nazywał się lotniskiem i na którym to stały przez całą dobę samoloty. Patrolując najbliższą okolicę miałem więc okazję na to, by móc się bliżej przyjrzeć tym wszystkim cackom i w końcu na spokojnie zobaczyć każdą ich część.

Byłem bowiem częścią tej jednostki i pełnoprawnym żołnierzem, który był w tamtym momencie odpowiedzialny za cały ten sprzęt. Mogłem więc wejść prawie wszędzie i zobaczyć co moja dusza tylko zapragnęła. Dzięki temu, że to co zobaczyłem w mojej jednostce kręciło mnie mocno, służba i prawie rok stania na wartach, minęły mi bardzo szybko i nawet nie zauważyłem kiedy wróciłem po niej do domu. Stęskniłem się za rodziną i znajomymi dość mocno, więc nie żałowałem że wychodzę z koszarów. Wiedziałem też, że posiadłem sporą wiedzę na temat samolotów i wykorzystam ją z pewnością w dorosłym życiu. Tak też się stało i już niedługo po wyjściu z koszar zacząłem się także interesować samolotami pasażerskimi. Wpisywałem po kolei frazy stewardessa zarobki, długie loty airbusem, co warto mieć na pokładzie samolotu, oraz mnóstwo innych.

Dzięki temu poznałem też sporo tajników pracy zwykłych pilotów, którzy codziennie latają na trasach pomiędzy wieloma krajami i przewożą bezpiecznie ludzi z jednego krańca świata, na drugi. Jakiś rok po wyjściu z wojska poznałem dziewczynę, która była stewardessą. Ta sytuacja pokazała mi po raz kolejny, że w życiu nie ma żadnych przypadków i że przyciągnąłem ją sobie po prostu do siebie częstym myśleniem o samolotach wszelkiej maści. Dzięki znajomości z nią udało mi się nabyć bardzo tani bilet do Nowej Zelandii i zaliczyć swój pierwszy lot w życiu. Nie leciałem bowiem nawet nigdzie po Europie, a tutaj od razu na samym początku tak daleki lot.

Rzuciłem się na głęboką wodę, ale byłem tak podekscytowany, że nic nie było mnie w stanie zatrzymać. Spełniałem bowiem właśnie dwa marzenia na raz, czyli pierwszy lot samolotem, oraz podróż do kraju, który od zawsze chciałem odwiedzić i w którym miałem dobrego znajomego. Lot do Nowej Zelandii trwał prawie 14 godzin i było to po prostu coś niesamowitego. Spędzić tyle czasu w powietrzu, lecąc cały czas bez zatrzymania i widząc pod nami z okna wszystkie góry, które mijaliśmy, oraz mnóstwo oceanów i mórz – to było wielkie wrażenie. W późniejszym czasie i kolejnych latach, udało mi się przelecieć kilka razy ze znajomym pilotem małą awionetką, która również dawała świetną radość z lotu i sprawiła mi sporo satysfakcji w tamtej chwili.